ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Krzyżacy tom I.

– Przywiozłam też i kości, i kubek, i sukno, bo on po każdym jedzeniu rad się kośćmi zabawia.
– Miał ten obyczaj i drzewiej, a gniewliwy przy tym bywał okrutnie.
– Gniewliwy to on ci i teraz bywa; nieraz kubkiem o ziemię praśnie i precz za drzwi do
pola wyskoczy. Ale potem śmiejący się wraca i sam pierwszy nad swoim gniewem wydzi-
wia... Wy go przecie znacie... Jeno mu się nie przeciwić, to nie ma lepszego człowieka na
świecie.
– A kto by mu się tam sprzeciwiał, kiedy on i rozum ma od innych większy!
Tak to oni ze sobą rozmawiali, gdy tymczasem Zbyszko przebierał się w alkierzu. Wyszedł
wreszcie tak piękny, że Jagienkę aż olśniło, zupełnie jak wówczas, gdy pierwszy raz przyjechał
w swojej białej jace do Zgorzelic. Ale tym razem zdjął ją głęboki żal na myśl, że ta jego
uroda nie dla niej i że on inną umiłował.
Maćko zaś rad był, pomyślał bowiem, że opat pewno sobie Zbyszka upodoba i przy układach
nie będzie czynił trudności. Ucieszył się nawet tą myślą tak dalece, iż postanowił jechać
razem.
– Każ mi wymościć wóz – rzekł do Zbyszka – mogłem jechać z Krakowa aże do Bogdańca
z żeleźcem między żebrami, to mogę teraz bez żeleźca do Zgorzelic.
– Byle was nie zamroczyło – rzekła Jagienka.
– Ej, nic mi nie będzie, bo już czuję w sobie moc. A choćby mnie ta trochę i zamroczyło,
będzie wiedział opat, jakom ku niemu śpieszył, i tym hojniejszym się okaże.
– Milsze mi wasze zdrowie niż jego hojność – ozwał się Zbyszko.
Lecz Maćko uparł się i postawił na swoim. Po drodze stękał trochę, nie przestawał jednak
dawać Zbyszkowi nauki, jak się ma zachować w Zgorzelicach, szczególniej zaś zalecał mu
posłuszeństwo i pokorę wobec możnego krewnego, który nigdy nie znosił najmniejszego oporu.
Przyjechawszy do Zgorzelic znaleźli Zycha i opata na przyłapie, spoglądających przed się
na pogodny świat Boży i popijających wino. Za nimi, pod ścianą, siedziało rzędem na ławie
sześciu pocztowych, w tym dwóch rybałtów i jeden pątnik, którego łatwo było rozeznać po
zakrzywionym kiju, obońce u pasa i po małżowinach naszytych na ciemnej opończy. Inni
wyglądali na kleryków, albowiem głowy mieli z wierzchu pogolone, odzież jednakże nosili
świecką, pasy z byczej skóry, a przy boku kordy.
Na widok Maćka, który zajechał na wozie, ruszył się żywo Zych, opat zaś widocznie bacząc
na swą duchowną godność został na miejscu, począł tylko coś mówić do swoich kleryków,
których jeszcze kilku wysypało się przez otwarte drzwi izby. Zbyszko i Zych wprowadzili
pod ręce słabego Maćka na przyłap.
– Trocha jeszcze nie mogę – rzekł Maćko całując opata w rękę – alem przyjechał, aby się
wam, dobrodziejowi mojemu, pokłonić, za gospodarstwo w Bogdańcu podziękować i o błogosławieństwo
poprosić, które grzesznemu człowiekowi najpotrzebniejsze.
– Słyszałem, żeście zdrowsi – rzekł opat ściskając go za głowę – i żeście się do grobu naszej
nieboszczki królowej ofiarowali.
– Bo nie wiedząc, do którego świętego się udać, do niej się udałem.
– Dobrzeście uczynili! – zawołał zapalczywie opat – lepsza ona od innych i niechby jej
który śmiał pozazdrościć!
I w jednej chwili gniew wystąpił mu na oblicze, policzki napełniły krwią, oczy poczęły się
iskrzyć.
Znali tę jego zapalczywość obecni, więc Zych począł się śmiać i wołać:
– Bij, kto w Boga wierzy!
Opat zaś odsapnął rozgłośnie, potoczył oczyma po obecnych, za czym roześmiał się równie

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl