ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Krzyżacy tom I.

z konia, brama nie będzie wam otworzona.
Jurand pozostał chwilę bez ruchu, następnie zsiadł z konia, po którego w tej chwili poskoczył
jeden z włóczników.
– I broń ma nam być oddana – ozwał się znów człowiek z mieczem.
Pan ze Spychowa zawahał się. Nuż potem uderzą na bezbronnego i zadźgają go jak zwierzę,
nuż chwycą i wtrącą do podziemia? Lecz po chwili pomyślał, że gdyby tak miało być, to
by ich jednak przysłano więcej. Bo gdyby się na niego mieli rzucić, zbroi od razu na nim nie
przebodą, a wówczas on mógłby wydrzeć broń pierwszemu z brzega i wytracić wszystkich,
nimby nadbiegła pomoc. Znali go przecie.
– I choćby też – rzekł sobie – chcieli wytoczyć ze mnie krew, toćżem ja nie po co innego
tu przybył.
Tak pomyślawszy rzucił naprzód topór, następnie miecz, następnie mizerykordię – i czekał.
Oni zaś chwycili to wszystko, po czym ów człowiek, który do niego przemawiał, oddaliwszy
się na kilkanaście kroków zatrzymał się i począł mówić zuchwałym, podniesionym
głosem:
– Za wszystkie krzywdy, któreś Zakonowi wyrządził, masz z rozkazu komtura przywdziać
na się ów zgrzebny wór, który ci zostawiam, przywiązać u szyi na powrocie pochwę od miecza
i czekać w pokorze u bramy, póki ci łaska komtura nie rozkaże jej otworzyć.
I po chwili Jurand pozostał sam w ciemności i ciszy. Na śniegu czerniał przed nim pokutniczy
wór i powróz, on zaś stał długo, czując, że mu się w duszy coś rozprzęga, coś łamie, coś
kona i mrze i że oto po chwili nie będzie już rycerzem, nie będzie już Jurandem ze Spychowa,
lecz nędzarzem, niewolnikiem bez imienia, bez sławy, bez czci.
Więc upłynęły jeszcze długie chwile, nim zbliżył się do pokutniczego woru i począł mówić:
– Jakoż mogę inaczej postąpić? Ty, Chryste, wiesz: dziecko niewinne uduszą, jeśli nie
uczynię wszystkiego, co mi każą. I to też wiesz, że dla własnego żywota tego bym nie uczynił!
Gorzka rzecz hańba!... gorzka! – Ale i Ciebie przed śmiercią hańbili. Ano, w Imię Ojca i
Syna...
Po czym pochylił się, wdział na się wór, w którym były poprzecinane otwory na głowę i
ręce, następnie u szyi zawiesił na powrozie pochwę od miecza – i powlókł się przed bramę.
Nie zastał jej otwartej, ale teraz było mu już wszystko jedno, czy mu ją prędzej, czy później
otworzą. Zamek pogrążył się w milczeniu nocy, straże tylko obwoływały się kiedy niekiedy
po narożnikach. W wieży przybramnej świeciło wysoko jedno okienko, inne były
ciemne.
Godziny nocy płynęły jedna za drugą, na niebo wzbił się sierp księżyca i rozświecił posępne
mury zamku. Ale on zdrętwiał i skamieniał całkiem, jakby z niego wyjęto duszę, i nie
zdawał już sobie sprawy z niczego. Została mu tylko jedna myśl, że przestał być rycerzem,
Jurandem ze Spychowa, ale czym jest – nie wiedział... Chwilami także majaczyło mu się coś,
że wśród nocy od tych wisielców, których z rana widział, idzie ku niemu cicho po śniegu
śmierć...
Nagle drgnął i rozbudził się zupełnie:
– O Chryste miłościwy! co to jest?!
Z wysokiego okienka w przybramnej wieży ozwały się jakieś zaledwie z początku dosłyszalne
dźwięki lutni. Jurand jadąc do Szczytna był pewien, że nie ma Danusi w zamku, a jednak
ten głos lutni po nocy wzburzył w nim w jednej chwili serce. Wydało mu się, że on te
dźwięki zna i że to nie kto inny gra, tylko ona – jego dziecko! jego kochanie... Więc padł na
kolana, złożył ręce jak do modlitwy i dygocąc jak w gorączce słuchał.

A wtem na wpół dziecinny i jakby niezmiernie stęskniony głos począł śpiewać:

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl