ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Krzyżacy tom II.

od pancerzy i hartownych naramienników. Wał pieszych i jezdnych Żmujdzinów
otaczał ich z bliska, lecz oni bronili się tnąc i bodąc długimi mieczami tak zażarcie, iż przed
kopytami końskimi leżał wieniec trupów. Pierwsze szeregi napastników chciały się cofać i –
parte z tyłu – nie mogły. Na ogół uczynił się ścisk i zamęt. Oczy olśniewały od migotania
włóczni, od błysków mieczów. Konie poczęły kwiczeć, kąsać i wierzgać. Przypadli bojarzyni
żmujdzcy, przypadł Zbyszko i Czech, i Mazurowie. Pod ich potężnymi ciosami poczęła się
“kupia” chwiać i kołysać jak bór pod wichrem, oni zaś na podobieństwo drwali rąbiących
gęstwinę leśną, posuwali się z wolna naprzód w trudzie i znoju.
Lecz Maćko kazał zbierać na pobojowisku długie berdysze niemieckie i uzbroiwszy nimi
blisko trzydziestu dzikich wojowników począł przeciskać się przez skrzęt ku Niemcom. Dotarłszy
krzyknął: “Konie po nogach!” – i wnet okazał się skutek straszliwy. Rycerze niemieccy
nie mogli dosięgnąć mieczami jego ludzi, a tymczasem berdysze poczęły kruszyć okrutnie
golenie końskie. Poznał wówczas błękitny rycerz, że nadchodzi koniec bitwy i że pozostaje
tylko albo przebić się przez ten zastęp, który odcinał drogą powrotną, albo zginąć.
Wybrał to pierwsze – i w mgnieniu oka z jego rozkazu ława rycerzy zwróciła się czołem w
stronę, z której nadeszła. Żmujdzini wnet wsiedli im na karki, atoli Niemcy zarzuciwszy na
plecy tarcze i tnąc od przodu i na boki, rozerwali otaczający ich pierścień, rozpuścili konie i
poczęli gnać na kształt huraganu ku wschodowi. Skoczył im na spotkanie ów oddział, który
właśnie nadjeżdżał do bitwy, lecz zgniecion przez przewagę zbroic i koni, padł w jednej
chwili pokotem jak łan zboża pod wichrem. Droga do zamku była wolna, ale ocalenie dalekie
i niepewne, albowiem konie żmujdzkie ściglejsze były od niemieckich. Błękitny rycerz zrozumiał
to doskonale.
“Biada! – rzekł sobie w duszy – nie uratuje się z nich nikt, chyba że własną krwią okupię
ich ratunek”.
I pomyślawszy to począł krzyczeć na najbliższych, aby wstrzymali konie, sam zaś zatoczył
koło – i nie bacząc, czy ktokolwiek posłuchał jego wezwania, zwrócił się czołem ku nieprzyjacielowi.
Zbyszko biegł pierwszy, więc uderzył go Niemiec w zakrywający oblicze okap od hełmu,
ale go nie strzaskał i twarzy nie uszkodził. Wówczas Zbyszko zamiast odpowiedzieć cięciem
na cięcie chwycił rycerza wpół, związał się z nim i pragnąc koniecznie wziąć go żywcem,
usiłował wyciągnąć z siodła. Ale strzemię pękło mu od zbytniego parcia i spadli obaj na ziemię.
Przez chwilę tarzali się walcząc rękoma i nogami, wnet jednak niezwykle krzepki młodzian
pokonał przeciwnika i przygniótłszy mu brzuch kolanami, trzymał pod sobą, jak wilk
trzyma psa, który ośmielił się stawić mu w gęstwinie czoło.
I trzymał niepotrzebnie, gdyż Niemiec zemdlał. Tymczasem nadbiegli Maćko i Czech, których
dostrzegłszy Zbyszko począł wołać:
– Bywaj i wiąż! Znaczny to jakiś rycerz – i pasowany!
Czech zeskoczył z konia, ale widząc bezwładność rycerza nie wiązał go, natomiast rozbroił,
odpiął naramienniki, odjął pas z wiszącą przy nim mizerykordią, poprzecinał rzemienie
podtrzymujące hełm i – wreszcie zabrał się do śrub zamykających przyłbicę.
Lecz ledwie spojrzał w twarz rycerza, zerwał się i zawołał:
– Panie! panie! patrzcie tu jeno!
– De Lorche! – zakrzyknął Zbyszko.
A de Lorche leżał z bladą, spotniałą twarzą i z zamkniętymi oczyma, bez ruchu, do trupa
podobny.



W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl