ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Quo vadis.



żytości Rzymu, na którą się składał i przed którą klęczał świat. Jakoż w świecie całym nie
było nikogo, kto by śmiał mniemać, że ta potęga nie przetrwa wszystkich wieków, nie przeżyje
wszystkich narodów i że coś może jej na ziemi się oprzeć.
Winicjusz jadąc na końcu orszaku, na widok Apostoła i Ligii, której nie spodziewał się widzieć,
wyskoczył z wozu i powitawszy ich z rozpromienioną twarzą, począł mówić przyśpieszonym
głosem jak człowiek, który nie ma czasu do stracenia:
- Przyszłaś? Nie wiem, jak ci mam dziękować, o Ligio!... Bóg nie mógł mi zesłać lepszej
wróżby. Pozdrawiam cię jeszcze, żegnając, ale nie żegnam na długo. Po drodze rozstawię
konie partyjskie i w każdy dzień wolny będę przy tobie, póki powrotu sobie nie wyproszę.
Bądź zdrowa!
- Bądź zdrów, Marku - odrzekła Ligia i potem dodała ciszej - Niech cię Chrystus prowadzi
i otworzy ci duszę na słowa Pawła.
On zaś ucieszył się w sercu, iż chodzi jej o to, by prędko został chrześcijaninem, więc odpowiedział:
- Ocelle mi! Niech się tak stanie, jak mówisz. Paweł woli jechać między mymi
ludźmi, ale jest ze mną i będzie mi mistrzem i towarzyszem... Uchyl zasłony, radości moja,
abym cię jeszcze ujrzał przed drogą. Czemu się tak zakryłaś?
Ona podniosła ręką zasłonę i ukazała mu swą jasną twarz i cudne śmiejące się oczy, pytając:
- To źle?
I uśmiech jej miał w sobie trochę dziewczęcej przekory, lecz Winicjusz, patrząc na nią z
uniesieniem, odpowiedział:
- Źle dla oczu moich, które niechby do śmierci patrzyły na ciebie jedną.
Po czym zwrócił się do Ursusa i rzekł:
- Ursusie, pilnuj jej jak źrenicy oka, bo to nie tylko twoja, lecz i moja - domina!
To powiedziawszy chwycił jej rękę i przycisnął do niej usta ku wielkiemu zdumieniu gawiedzi,
która nie mogła zrozumieć oznaki takiej czci ze strony świetnego augustianina dla
dziewczyny przybranej w proste, niemal niewolnicze szaty.
- Bądź zdrowa...
Po czym oddalił się prędko, gdyż cały orszak cezariański posunął się był znacznie naprzód.
Apostoł Piotr przeżegnał go nieznacznym znakiem krzyża, zaś dobry Ursus począł go zaraz
wysławiać, rad, że młoda pani słucha chciwie i patrzy na niego z wdzięcznością.
Orszak oddalał się i przesłaniał kłębami złotej kurzawy, lecz oni patrzyli jeszcze długo w
ślad za nim, póki nie zbliżył się do nich Demas młynarz, ten sam, u którego pracował nocami
Ursus.
Ów ucałowawszy rękę Apostoła począł go prosić, by wstąpili do niego na posiłek, mówiąc,
że dom jego jest blisko Emporium, oni zaś muszą być głodni i zmęczeni spędziwszy większą
część dnia przy bramie.
Poszli więc razem i odpocząwszy, i posiliwszy się w jego domu, pod wieczór dopiero wracali
na Zatybrze. Mając zamiar przejść rzekę przez most Emiliusza, szli przez Clivus Publicus,
idący środkiem wzgórza Awentyńskiego między świątyniami Diany i Merkurego. Apostoł
Piotr patrzył z wyżyny na otaczające go i na dalsze, ginące w oddaleniu gmachy i pogrążywszy
się w milczeniu, rozmyślał nad ogromem i władzą tego miasta, do którego przyszedł
opowiadać słowo Boże. Dotychczas widywał on panowanie rzymskie i legiony w różnych
krajach, po których wędrował, lecz były to jakby pojedyncze członki tej siły, której uosobienie
w postaci cezara ujrzał dziś po raz pierwszy. To miasto niezmierne, drapieżne i chciwe, a
zarazem wyuzdane, zgniłe do szpiku kości, a zarazem niewzruszone w swej nadludzkiej mocy,
ten cezar, bratobójca, matkobójca i żonobójca, za którym wlókł się nie mniejszy od jego
dworu orszak krwawych mar; ten rozpustnik i błazen, a zarazem pan trzydziestu legij, a przez
nie ziemi całej; ci dworzanie, pokryci złotem i szkarłatem, niepewni jutra, a zarazem władniejsi
od królów - wszystko to razem wzięte wydało mu się jakimś piekielnym królestwem zła

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl