ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Quo vadis.


męką ludzką i zwierzęcą wściekłością, było coś strasznego. Zdawało się, iż w powietrzu unosi
się groza i śmierć. Tłum, zwykle wesoły, zaciął się pod wpływem nienawiści w milczeniu.
Twarze miały wyraz zawzięty.
Wtem prefekt dał znak: wówczas pojawił się ten sam starzec przebrany za Charona, który
wywoływał na śmierć gladiatorów, i przeszedłszy wolnym krokiem przez całą arenę, wśród
głuchej ciszy zastukał znów trzykrotnie młotem we drzwi.
W całym amfiteatrze ozwał się pomruk: - Chrześcijanie! Chrześcijanie!...
Zgrzytnęły żelazne kraty w ciemnych otworach, rozległy się zwykłe krzyki mastygoforów:
„Na piasek!”, i w jednej chwili arena zaludniła się gromadami jakby sylwanów, pookrywanych
skórami. Wszyscy biegli prędko, nieco gorączkowo i wypadłszy na środek koliska, klękali
jedni przy drugich z wzniesionymi w górę rękoma. Lud sądził, że to jest prośba o litość, i
rozwścieczony takim tchórzostwem począł tupać, gwizdać, rzucać próżnymi naczyniami od
wina, poogryzanymi kośćmi i ryczeć: „Zwierząt! Zwierząt!...” Lecz nagle stało się coś nieoczekiwanego.
Oto ze środka kosmatej gromady podniosły się śpiewające głosy i w tejże
chwili zabrzmiała pieśń, którą po raz pierwszy usłyszano w rzymskim cyrku:
Christus regnat!...
Wówczas zdumienie ogarnęło lud. Skazańcy śpiewali z oczyma wzniesionymi ku velarium.
Widziano twarze pobladłe, lecz jakby natchnione. Wszyscy zrozumieli, że ludzie ci nie
proszą o litość i że zdają się nie widzieć ni cyrku, ni ludu, ni senatu, ni cezara. „Chrisius regnat!”
rozbrzmiewało coraz donioślej, a w ławach hen, aż do góry, między rzędami widzów
niejeden zadawał sobie pytanie: co to się dzieje i co to jest za Christus, który króluje w ustach
tych ludzi mających umrzeć? Ale tymczasem otwarto nową kratę i na arenę wypadły z dzikim
pędem i szczekaniem całe stada psów: płowych olbrzymich molosów z Peloponezu, pręgowatych
psów z Pirenejów i podobnych do wilków kundli z Hibernii, wygłodzonych umyślenie,
o zapadłych bokach i krwawych oczach. Wycie i skomlenie napełniło cały amfiteatr.
Chrześcijance, skończywszy pieśń, klęczeli nieruchomi, jakby skamieniali, powtarzając tylko
jednym jękliwym chórem: „Pro Christo! Pro Christo!” Psy, wyczuwszy ludzi pod skórami
zwierząt i zdziwione ich nieruchomością, nie śmiały się na nich od razu rzucić. Jedne wspinały
się na ściany lóż, jakby chciały dostać się do widzów, drugie biegały wokoło, szczekając
zażarcie, jakby goniły jakiegoś niewidzialnego zwierza. Lud rozgniewał się. Zawrzały tysiące
głosów: niektórzy z widzów udawali ryk zwierząt, inni szczekali jak psy, inni szczuli we
wszystkich językach. Amfiteatr zatrząsł się od wrzasków. Rozdrażniane psy poczęły to dopadać
do klęczących, to cofać się jeszcze, kłapiąc zębami, aż wreszcie jeden z molosów wpił kły
w bark klęczącej na przodzie kobiety i pociągnął ją pod siebie.
Wówczas dziesiątki ich rzuciły się w środek, jakby przez wyłom. Tłum przestał ryczeć, by
przypatrywać się z większą uwagą. Wśród wycia a charkotu słychać jeszcze było żałosne głosy
męskie i kobiece: „Pro Christo! Pro Christo!”, lecz na arenie potworzyły się drgające kłęby
z ciał psów i ludzi. Krew płynęła teraz strumieniem z porozdzieranych ciał. Psy wydzierały
sobie wzajem krwawe ludzkie członki. Zapach krwi i poszarpanych wnętrzności zgłuszył
arabskie wonie i napełnił cały cyrk. W końcu już tylko gdzieniegdzie widać było pojedyncze
klęczące postacie, które wnet pokrywały ruchome wyjące kupy.
Winicjusz, który w chwili gdy chrześcijanie wbiegli, podniósł się i odwrócił, aby zgodnie z
obietnicą wskazać fossorowi stronę, w której między ludźmi Petroniusza był ukryty Apostoł,
siadł na powrót i siedział z twarzą człowieka umarłego, spoglądając szklanymi oczyma na
okropne widowisko. Z początku obawa, że fossor mógł się omylić i że Ligia może znajdować
się między ofiarami, odrętwiła go zupełnie, lecz gdy słyszał głosy: „Pro Christo!”, gdy widział
mękę tylu ofiar, które umierając świadczyły swej prawdzie i swemu Bogu, ogarnęło go
inne poczucie, dojmujące jak najstraszniejszy ból, a jednak nieprzeparte, że gdy Chrystus sam
umarł w męce i gdy giną oto za niego tysiące, gdy wylewa się morze krwi, ta jedna więcej
kropla nic nie znaczy, i że grzechem jest nawet prosić o miłosierdzie. Ta myśl szła na niego z

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl