ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Quo vadis.


szy, a czuł, że rozchodzi się od niej, jakby od łąki pełnej kwiatów, jakaś woń upajająca, którą
gdy ktoś raz odetchnął, musi, jako w kraju Lutofagów, zapomnieć o wszystkim innym i tylko
do niej tęsknić. Zdawało mu się, że nie ma w niej nic rzeczywistego i zarazem, że rzeczywistość
wobec niej jest czymś tak lichym, że nie warto zatrzymywać nad nią myśli. Otoczyły go
jakieś przestwory, których się ani domyślał, jakieś ogromy, jakieś chmury. Ów cmentarz począł
czynić na nim wrażenie zbiorowiska szaleńców, lecz także i miejsca tajemniczego i
strasznego, na którym, jakby na jakimś mistycznym łożu, rodzi się coś, czego nie było dotąd
na świecie. Uprzytomniał sobie wszystko, co od pierwszej chwili starzec mówił o życiu,
prawdzie, miłości, Bogu, i myśli jego olśniewały od blasku, jak olśniewają oczy od błyskawic
nieustannie po sobie następujących. Jak zwykle ludzie, którym życie zmieniło się w jedną
namiętność, myślał o tym wszystkim przez swoją miłość do Ligii i przy świetle owych błyskawic
ujrzał jasno jedną rzecz: że jeśli Ligia jest na cmentarzu, jeśli wyznaje tę naukę, słucha
i czuje, to przenigdy nie zostanie jego kochanką.
Po raz też pierwszy od czasu, jak ją u Aulusów poznał, Winicjusz poczuł, że choćby ją teraz
odzyskał, to i tak jej nie odzyska. Nic podobnego nie przyszło mu dotąd do głowy, a i
obecnie nie umiał sobie z tego zdać sprawy, gdyż było to nie tyle wyraźne zrozumienie, ile
raczej mętne poczucie jakowejś niepowetowanej straty i jakowegoś nieszczęścia. Wstał w
nim niepokój, który wnet zmienił się w burzę gniewu przeciw chrześcijanom w ogóle, a przeciw
starcowi w szczególności. Ów rybak, którego na pierwszy rzut oka poczytał za prostaka,
przejmował go teraz niemal bojaźnią i zdawał mu się być jakimś tajemniczym Fatum, rozstrzygającym
nieubłaganie, a zarazem tragicznie jego losy.
Fossor przyłożył znów nieznacznie kilka pochodni na ogień, wiatr przestał szumieć w piniach,
płomień wznosił się równo, wysmukłym ostrzem, ku skrzącym się na wypogodzonym
niebie gwiazdom, starzec zaś wspomniawszy o śmierci Chrystusa począł już tylko o Nim
mówić. Wszyscy zatrzymali dech w piersiach i cisza zrobiła się jeszcze większa niż poprzednio,
taka, że słyszeć można było niemal bicie serc. Ten człowiek widział! I opowiadał jako
ten, któremu każda chwila wyryła się tak w pamięci, że gdy przymknie oczy, to jeszcze widzi.
Mówił więc, jak wróciwszy od Krzyża, przesiedzieli z Janem dwa dni i dwie noce w wieczorniku,
nie śpiąc, nie jedząc, w znękaniu, żalu, trwodze, w zwątpieniu, głowy trzymając w rękach
i rozmyślając, że On umarł. Oj, ach! Jak było ciężko! jak ciężko! Już wstał dzień trzeci i
świt pobielił mury, a oni obaj z Janem siedzieli tak pod ścianą bez rady i nadziei. Co ich sen
zmorzył (bo i noc przed męką spędzili bezsennie), to budzili się i poczynali biadać na nowo.
Aż ledwo weszło słońce, wpadła Maria z Magdali, bez tchu, z rozwiązanym włosem i z krzykiem:
„Wzięli Pana!” Oni zaś posłyszawszy zerwali się i poczęli biec na miejsce. Lecz Jan,
człek młodszy, przybieżał pierwszy, obaczył grób pusty i nie śmiał wejść. Dopiero gdy było
ich troje u wejścia, on, który im to mówił, wszedł, ujrzał na kamieniu giezło i zawijacze, ale
ciała nie znalazł.
Więc spadł na nich strach, bo myśleli, że porwali Chrystusa kapłani, i obaj wrócili do domu
w większym jeszcze udręczeniu. Potem nadeszli inni uczniowie i podnosili lament, to
wszyscy razem, by ich usłyszał łacniej Pan Zastępów, to kolejno. Zamarł w nich duch, bo się
spodziewali, że mistrz miał odkupić Izraela, a oto był trzeci dzień, jak umarł, więc nie rozumieli,
dlaczego Ojciec opuścił Syna, i woleliby nie oglądać dnia i pomrzeć; tak ciężkie było to
brzemię.
Wspomnienie tych strasznych chwil jeszcze teraz wycisnęło dwie łzy z oczu starca, które
widać było dobrze przy blasku ognia, ściekające po siwej brodzie. Stara, obnażona z włosów
głowa poczęła mu się trząść i głos zamarł mu w piersi. Winicjusz rzekł w duchu: „Ten człowiek
mówi prawdę i płacze nad nią!” - a słuchaczów o prostych sercach żal chwycił także za
gardła. Słyszeli już nieraz o męce Chrystusa i wiadomo im było, że radość nastąpi po smutku,
ale że to spowiadał Apostoł, który widział, więc pod wrażeniem załamywali ręce łkając lub
bili się po piersiach.

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl