ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

Z dala już dostrzegł, że z okien wyjęte są żaglowe story i firanki, a większość tych okien
poroztwierana tak jednostajnie, że z mieszkania wiała pustka. W głębi jednej z sal widać było
podwójną drabinę z białego drzewa, zachlapaną olejnymi farbami. Dalej, na miejscu pięknych
złocieni w białych wazonikach, stał garnek z niebieską ultramaryną i sterczący w nim gruby
pędzel.
Serce Marcina zakłuła złośliwa boleść, ów, jak mówi Hamlet, “taki jedynie rodzaj przeczucia,
jaki by zmieszał, być może, kobietę”. – Pragnąc znaleźć od razu środek ratunku na to
gniotące uczucie, Borowicz wszedł w bramę i spotkał tam starą i unurzaną w brudzie stróżkę,
która oczyszczała miotliskiem na długim kiju bramę wjazdową.
– Proszę pani – szepnął wsuwając babie w rękę pół rubla – czy doktór Stogowski teraz
przyjmuje chorych?
– Ten, co tu na górze mieszkał, ruski doktor, to się już wyprowadził, ale przyjdzie na
kwaterę to samo doktor, tylko inszy, a tera nie ma żadnego... – rzekła babina, osłupiała z podziwu
na widok takiej kupy pieniędzy.
– A gdzież tamten?
– Tamtego przeniesły aże w głęboką “Rosiją”.
– W głęboką “Rosiją”? – powtórzył Marcin dygocącymi wargami.
– Mówił ta “dzieńszczyk”, że tam niby ten doktor Stogowski będzie brał lepszą zasługę.
Na “jednoroła” tam poszedł, to samo przy wojsku.
– Ale gdzież to jest?
– Gadał on toto, ale ja nie potrafię wymówić. Jakosi tak jakby... Smierno, czy co?
– A czy to już wyjechali?
– O, już będzie z pięć niedziel, jak pojechały.
– I ta panienka, córka, to samo?
– A ino, pojechała i ona. Zapłakała se, chudziątko, jak przyszło włazić na furę. Jeszcze mi
złotówkę wetknęła, żem, widać, sterczała jako się patrzy przy bramie...
Marcin odszedł stamtąd. Nie widział ani jednego przechodnia, instynktem prawie trafiał z
ulicy w ulicę, z ulicy w ulicę, z ulicy w ulicę. Nie wiedząc o tym, znalazł się u bramy parku;
wszedł tam, skierował na swoją uliczkę i trafił do źródła.
Pusto było w tym ustroniu. Kamienne ławki stały tak samo, tylko liście bzu poczerniały,
śpiew ptasi ustal. Borowicz siadł na swym miejscu i zmartwiałymi oczyma przyglądał się
ławce sąsiedniej.
Kiedy niekiedy z wysokich drzew spływał liść zeschnięty, kołysał się na powietrzu i cicho
padał między uwiędłe trawy. Kiedy niekiedy za żelaznymi sztachetami dawał się słyszeć łoskot
kroków przechodnia po kamiennym chodniku albo w dali okrzyk uczniów bawiących się
w piłkę na gimnazjalnym podwórzu.
Drżącymi palcami Marcin wyjął z bocznej kieszeni kartkę z pismem Biruty i przycisnął do
ust zsiniałych słowa piosenki:
Ach, kiedyż wykujem, strudzeni oracze,
Lemiesze z pałaszy skrwawionych?...
Duszę jego gruchotała boleść tak głęboka, jakby trzymał na wargach rękawiczkę lub
wstążkę wyjętą z trumny. Skąpy orszak myśli snuł się po jego rozbitym mózgu. Było ich coraz
mniej, coraz mniej... Tylko dwa, trzy pytania wracały ciągle.
Po cóż to wszystko ludzie robią, po co czynią dobrowolnie na złość słabszym spośród siebie,
dzieciom? Toż to jest pomoc udzielona młodości przez wiek i rozum dojrzały? Nic, tylko
mściwe, obłudne a umyślne łganie, gdzie się da, podstawienie nogi, żebyś upadł i żebyś się
rozbił. A ty wierzysz, że wykujem lemiesze z pałaszy skrwawionych... – zapłakał w głębi

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl