ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

I cóż by tu można zrobić, co tu właściwie zaprojektować celem wzmocnienia rusyfikacji,
tej rusyfikacji nieodzownej i skutecznej?...
Pytanie to wytrysło niespodziewanie z głębi dumań Jaczmieniewa i stanęło przed nim z
całą swoją stanowczą wyrazistością, niby tajny agent policji ukazujący się zza węgła, kiedy
go się najmniej spodziewają.
Kareta znajdowała się na szczycie góry, po której grzbiecie szła droga. Z prawej i lewej
strony otwarty był widok rozległy na dwie płaskie doliny. Tu i tam ciągnęły się smugami lasy,
pagórki, wielkie białe płaty pól... Daleko, daleko za ostatnimi sinymi borami szarzały lekkie
mgły przesłaniając widnokrąg. Było samo południe. Z kominów chat w ogromnych
wsiach szły wszędzie dymy błękitnymi słupami. Był to jedyny ruch w tej niezmiernej przestrzeni.
Cała ona leżała w niemym spokoju, jakby spała. Tylko długie pasma dymów zdawały
się pisać na białych, martwych kartach polan nikomu nie znane, tajemnicze znaki.

Na dolnym korytarzu gimnazjum klasycznego w Klerykowie znajdowało się mnóstwo
osób. Byli tam urzędnicy, szlachta, księża, przemysłowcy, a nawet zamożniejsi chłopi. Cały
ten tłum stanowił w owej chwili jednę kategorię: rodziców.
Korytarz był długi, wyłożony posadzką z piaskowca i bardzo dobrze przypominał pierwotną
swoją fizjonomię: korytarz klasztorny. Wąskie okna wpuszczone były w mury bardzo grube
i chłodne; panował tam jeszcze dawny cień i smutek.
Przez zestarzałe, zielonawoniebieskie szyby padały ukradkiem promienie rannego słońca i
złociły świeżo wybielone ściany i żółtawą, wydeptaną posadzkę. Z prawej i lewej strony był
szereg drzwi prowadzących do sal szkolnych. Drzwi te, równie jak okna, były poroztwierane,
gdyż właśnie świeżo pociągnięto ściany klas na kolor szaroniebieski, z wielkimi lamperiami, i
wymalowano podłogi żółtą farbą olejną. Srogi zapach terpentyny i lakierów napełniał cały
korytarz.
W przedsionku, za oszklonymi drzwiami, spał najspokojniej, już o tak wczesnej godzinie,
wysoki i chudy pedel, znany dwu generacjom pod pseudonimem “pana Pazura”.
Pomimo że pan Pazur wysłużył dwadzieścia pięć lat na “Kapkazie” za Mikołaja, a drugie
tyle siedział w instytucji z tak forsownym zamiłowaniem uprawiającej mowę rosyjską, nie
nauczył się tego języka, zdążył jednak zamienić swój rodowity na gwarę niesłychaną, składającą
się z wyrazów zupełnie nowych, których treść ani brzmienie nikomu na szerokim
świecie, z wyjątkiem pana Pazura, znanymi nie były.
Sam pan Pazur chętnie zastępował niektóre wyrazy już to ruchami pięści, już tak zwanym
“trąbieniem na nosie”, przymykaniem oczu, a nawet wywieszaniem języka.
Od czasu zniesienia “ostanówek po subotach”, czyli kary cielesnej, stosowanej często, pan
Pazur stracił humor i fantazję. Zaczął drzemać i znosić mężnie urągowiska nawet wstępniaków
i pierwszaków.
Na drugim krańcu korytarza znajdowała się kancelaria gimnazjalna, do której nieustannie
wchodzili przybywający profesorowie. Tłum osób zwiększał się również.
Szmer żywej a przyciszonej rozmowy, przyciszonej z tego na ogół względu, że prowadzoną
była po polsku w obrębie murów gimnazjum rosyjskiego – wznosił się i nacichał.
W ciżbie osób chodzących wzdłuż korytarza znajdowała się także pani Borowiczowa i
Marcinek, kandydat do klasy wstępnej. Kandydat ubrany już był “po męsku”: zdjęto mu nareszcie
sznurowane trzewiki i pończochy, odziano w rzeczywiste spodnie, sięgające aż do
samych obcasów nowych kamaszków z gumami.

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl