ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

– Widzi pani, mnie nic nie izwiestno. Ale trzeba by tak zrobić: jak uczyteli wyjdą z kancelarii
i pójdą na etaż, to można iść do sekretara. Jeśli kto wie, to on...
– A prędko też mogą wyjść z tej kancelarii?
– Ha... tego to już znać nie mogę.
Wiadomość tę matka Marcina powtórzyła kilku osobom na korytarzu. Wieść o możliwości
powzięcia jakiejś wskazówki szybko rozeszła się wśród tłumu. Istotnie dyrektor a za nim nauczyciele
kolejno wychodzili z kancelarii i udawali się na piętro, gdzie mieściła się większość
klas wyższych i dokąd nikomu z obcych wchodzić nie pozwalano. W kancelarii jednak zostało
jeszcze kilku profesorów. Jeden z nich wszedł do klasy, której nie odnawiano, i wprowadził
tam ze sobą uczniów zdających poprawki.
Drzwi do tej izby zostały nie zamknięte i Marcinek z trwożną ciekawością przypatrywał
się i przysłuchiwał procesowi egzaminowania. Stary nauczyciel w granatowym fraku chodził
od drzwi do okna, coś pod nosem mrucząc, a uczeń rozwiązywał na tablicy zadanie algebraiczne.
Ujrzawszy jakieś znaki i cyfry, których znaczenia wcale nie rozumiał, Marcinek ścierpł
ze strachu i szepnął do matki ze łzami:
– Mama myśli, że ja zdam, kiedy ja tego wcale nie umiem!
– Ależ ciebie o to pytać nie będą... Widzisz przecie, że to uczeń z wyższej klasy odpowiada.
Swoją drogą Marcinek ze strachu nie ochłonął, a widok “iksów” i “igreków” bardziej jeszcze
powiększył ciężar, który malca jak stos gruzu przyciskał.
Nareszcie wyszli z kancelarii ostatni nauczyciele i wówczas pewna grupa osób, do której
przyłączyła się i pani Borowiczowa, wsunęła się do tego pokoju. Był on długi, ciemny, z jed-
nym oknem, którego dolna rama znajdowała się na równi z brukiem podwórza. Siedział tam
tyłem do drzwi zwrócony sekretarz szkoły.
Przybyli dosyć długo stali u drzwi nie śmiejąc zaczepić sekretarza pogrążonego w pracy.
Nareszcie ktoś chrząknął.
Urzędnik obejrzał się i spytał zebranych, czego sobie życzą. Obywatel ziemski, który
przywiózł do szkół dwu chłopców aż z drugiego końca sąsiedniej guberni, wyłożył językiem
z kiepska-rosyjskim prośbę o podanie jakiejś wskazówki co do dnia egzaminów.
– Nic panu nie mogę powiedzieć – odrzekł sekretarz – gdyż nic nie wiem. Wszystko zależy
od nauczyciela wykładającego w klasie wstępnej, pana Majewskiego, jeżeli o egzamina do
wstępnej panu idzie. Przypuszczam, że w tym jeszcze tygodniu...
– W ty m tygodniu... – zamruczał szlachcic, który już osiem dni był poza swym folwarkiem.
– Tak sądzę... – rzekł sekretarz i zaczął natychmiast wycierać gumą, w drzewo oprawioną,
jakiś błąd w swych papierach.
Szlachcic zwrócił się do osoby najbliżej przy nim stojącej, niby to jej wyjaśniając odpowiedź,
a właściwie w oczekiwaniu, że urzędnik jeszcze coś powie. Ten wszakże nie tylko nic
nie powiedział, ale się nadto spojrzał z wyrazem niecierpliwości.
Wówczas cała gromada opuściła kancelarię. Smutek jeszcze większy ogarnął Marcina i jego
matkę, gdy się znaleźli na ulicy. Niepokój oczekiwania nie ustał, a wzmogło się znużenie.
Chłopiec od chwili przyjazdu do tego miasta był smutny. Męczyła go i dławiła spiekota miejska,
bruk palił i wykręcał mu nogi, widok murów a brak horyzontu sprawiał mu przykrość
bez nazwy, co mimo nieustannych westchnień nie mogła wyrwać się z piersi. Wszystko w
tym mieście było inne niż na wsi, było dla niego zimne i szorstkie, traktowało go nie jak
dziecko. Drzewa stojące gdzieniegdzie obok chodników, małe drzewa, ujęte w żelazne okratowania
jak kajdaniarze, napawały go boleścią; czuł taki brak miękkiej murawy, że ze łzami

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl