ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

wymierzyć nie można, ale wkrótce potem, gdy tenże pedagog wyszedł z klasy i ze zgniłym
uśmiechem spoglądał na zastęp rodziców i dzieci odrzuconych z jego woli, czuła, że i w niej,
pomimo wszystko, szarpie się serce wzburzone i że się z niego wyrywa głucha i śmiertelna
nienawiść. Pan Majewski szedł wśród tłumu rozdzielając ukłony na prawo i lewo osobom,
które się do niego zwracały z błaganiem, płaczem i zapytaniami.
Wkrótce po nim wyszedł z klasy inspektor. Ten na nikogo uwagi nie zwracał, a gdy go zaczepił
jakiś chudy jegomość pytaniem, jak też zdał jego młodszy synek, odpowiedział po rosyjsku
głośno i zwracając się do wszystkich:
– Nie może być dobrych rezultatów, bo złe jest przygotowanie. Dzieci nie mówią po rosyjsku,
więc jakże się mają uczyć w tej szkole, gdzie wykład nauk odbywa się w tym języku.
Należy zrzucić pychę z serca i zabrać się do reformy. Wtedy dopiero dziecko może być przyjęte...
– Do jakiejże reformy, panie inspektorze, zabrać się należy? – spytał ów jegomość. – Niechże
wiem przynajmniej, czego ci moi chłopcy nie umieją i czego się mają jeszcze uczyć,
ażeby mogli zdać do klasy wstępnej? Trzymałem do nich nauczyciela przez półtora roku...
Głuchy szmer poparcia rozszedł się w tłumie.
– Należy jeszcze – zaczął wrzeszczeć inspektor – należy jeszcze mówić z nimi w domu po
rosyjsku. Oto, jaka reforma przeprowadzona być musi! Pan wymagasz, żebyśmy przyjmowali
pańskich synów do szkoły rosyjskiej, a sam nie umiesz czy nie chcesz mówić po rosyjsku, i
do mnie, zwierzchnika tej szkoły, w murach jej ośmielasz się mówić jakimś obcym językiem!
Pomyśl pan, czy to nie jest skandal?
– To nie jest bynajmniej skandal, jeżeli ja, me posiadając żadnego obcego języka, przemawiam
do pana inspektora tym, jaki umiem...
– Język rosyjski tu, w tym kraju, nie jest językiem obcym, jak się panu wyrażać podoba...
Za pozwoleniem... pańskie nazwisko?
Chudy pan cofnął się i ukrył za plecami kobiet, które zwartym kołem otoczyły inspektora,
poczęły przedkładać mu swe prośby, słuchać jego maksym i pogróżek.
Tegoż jeszcze dnia odbył się egzamin z religii. Słuchano z tego przedmiotu już tylko wybrańców
losu.
Wskroś tłumu przecisnął się ksiądz prefekt Wargulski i wszedł do klasy.
Ksiądz Wargulski pochodził z “gulonów” i miał wszystkie ich fizyczne i moralne przymioty.
Był wielki, zgarbiony, o bardzo szerokich ramionach, rękach długich, żylastych i
ogromnie muskularnych. Siwizna dobrze już przyprószyła jego krótkie włosy, jak szczotka
stojące nad kwadratowym czołem.
Ksiądz Wargulski patrzył zawsze spod oka i stulał wielkie swe wargi w taki sposób, że
usta znać było na tej wygolonej twarzy tylko jako prostą linijkę. Mówił strasznie prędko, niezrozumiale
i rzadko kiedy.
Wszedłszy do klasy, gdzie malcy siedzieli w dużych ławach nieruchomo jak sztachety w
przęsłach, ksiądz zbliżył się zaraz do pierwszego z brzegu, wyciągnął w kierunku jego nosa
najdłuższy ze swych ogromnych palców i szybko wymamrotał:
– Jak się nazywasz? Przeżegnaj się, zmów “Ojcze nasz” i “Zdrowaś Maria”...
Zanim chłopiec zdobył się na trzecią część odpowiedzi, już prefekt wyciągał palec do drugiego:
– Jak się nazywasz? Przeżegnaj się, zmów “Ojcze nasz”... Po upływie kwadransa wszyscy
kandydaci dostali piątki i wychodzili z klasy.
Następnego dnia odbył się egzamin z arytmetyki. Była to już tylko prosta formalność.
Uczniowie pana Majewskiego i na tym polu odznaczyli się wybornie. O godzinie dwunastej

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl