ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

wprowadzi.
– Zaraz pewno i tamci chłopcy zjadą, ale czy też wszyscy staną znowu u nas. Bogu
Wszechmogącemu wiadomo... Od Soraczka jakoś żadnej wieści nie ma...
Długo jeszcze pani Borowiczowa roztrząsała ze “starą Przepiórzycą” różne drobne sprawy
tyczące się urządzenia Marcinka na stancji. Kiedy wyszły z izby uczniów i wracając mijały
sień, w pokoju staruszki słychać było głośną rozmowę.
– Oho! już są radcy! – rzekła pani Przepiórkowska.
– Któż to tam jest? – spytała matka Marcina.
– A, to dawni znajomi: Somonowicz i Grzebicki. Co dzień tu dziadygi przyłażą do mnie na
kawę. Z nieboszczykiem mężem znali się jeszcze przed rewolucją.
Otworzyła drzwi i wprowadziwszy panią Borowiczowa przedstawiła jej emerytów.
Pierwszy z brzegu, starzec zgarbiony, siwy, z brodą krótko ostrzyżoną, która mu zarastała
całe prawie policzki, ubrany w surdut długi do kolan, kiwnął przybyłej głową i kontynuował
swoją przechadzkę po stancji.
Drugi, pan Grzebicki, był to jegomość malutki, ale ogromnie czupurny i elegancki. Skórę
na czole, nosie, policzkach, na łysinie i szyi miał czerwonawą, koloru wypalonej cegły. Nad
uszami zaczesywał w kierunku czoła dwie kępy białych włosów. Dokoła jego wygolonej brody
srebrzył się na czarnej chustce półksiężyc siwiuteńkiego zarostu.
Radca Grzebicki trzymał swą małą głowę sztywno, do czego przyczyniały się dwa kołnierzyki
obwiązane czarną chustką, z dużym węzłem pod brodą.
Radca Somonowicz żuł coś nieustannie i cmokał bezzębnymi ustami. Wlokąc swe pantofle
defilował z kąta w kąt i stękał. Naraz spostrzegł Marcinka, który lokował się właśnie za krzesłem
matki – wstrzymał się i przestając mlaskać spytał:
– A to znowu co za jeden?
– No, cóż ma być za jeden! – zawołała opryskliwie “stara Przepiórzycą” – syn pani Borowiczowej.
Pochwaliłbyś go radca oto, bo zdał do szkół, do wstępnej klasy...
– Co znowu? Ja? Chcesz jejmość, żebym ja chwalił takie postępowanie? Ja mam chwalić
za to, że się najniepotrzebniej pcha dzieci do szkół... Paradne!
– Jak to... najniepotrzebniej, łaskawy panie? – wtrąciła pani Borowiczowa dotknięta do
żywego.
– Najniepotrzebniej – zawyrokował stary radca i urwał rozmowę. Wyjął potem z papierowej
torebki cukierek landryna i zaczął go ssać przymykając oczy.
– Facecja! słowo uczciwości... – zaśmiał się drugi radca.
– Znowu coś nowego wymyślił? – zapytała pani Przepiórkowska radcę Grzebickiego.
– Wcale nic nowego i nie wymyślił, jeśli jejmość chcesz wiedzieć... – rzekł Somonowicz.
– Wszystko idzie do szkół, wszystko się pcha do fraka. Jest nadmiar tego wszystkiego, oto, co
mówię od lat tylu. Byle szewczyna, krawczyna, już pędraczka do terminu nie oddaje, tylko na
mędrca, na mędrca! A na mędrca nie każdego Pan Bóg powołał, toteż naokoło siebie widzisz
jejmość jakichś rozgrymaszonych, rozlazłych, rozkisłych półmędrców, ćwierćmędrców albo i
całkiem głupich mazgajów. A ja już widziałem, moja jejmość, jaki to z takiej mąki chleb bywa.
Oto, co ja mówię...
– Przesada, jak zawsze... – wyszeptał piskliwym głosem pan Grzebicki, rozczesując palcami
lewej ręki swe faworyty.
– To samo słyszałem i wtedy, akurat to samo słowo: przesada... – odrzekł Somonowicz
głosem gardłowym, patrząc nie na radcę Grzebickiego, lecz na Marcina.
– Wtedy rząd nie stawiał tych dzikich wymagań...

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl