ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

z przyszłego życia Marcinka. Kiedy je chciała złapać wzrokiem i myślami – znikały... Mochnacki,
którego tłuszcza ściga dla powieszenia jak psa na szubienicy... Któż to jest Mochnacki,
co to za jeden? Ach, to ten, to to znaczy... – myślała nurzając się duszą w jakiś widok pełen
ludzi i wrzasku. – Murawiew? kto to Murawiew? I nagle serce jej przestawało uderzać i umierało
jak żywa istota, którą przebiło zabójcze żelazo.

Niski mur, tu i ówdzie rozwalony, zarośnięty trawą i mchem, stanowił granicę podwórza.
Za murem płynął kanał w obmurowanym niegdyś łożysku. Z czasem wiele kamieni wysunęło
się, wpadło do wody i ugrzęzło w cuchnącym ile dna tej strugi, a bujne krzaki i błotne zielska
obsiadły jej brzegi.
Dalej, za rowem, ciągnął się czyjś park, rosnący na błotnistym gruncie, zaniedbany tak
dalece, że mógł przedstawiać małą puszczę, której nigdy stopa ludzka nie przebyła i gdzie
tylko ptaki mieszkają.
Z tej strony muru stała szopa i drwalnie wybudowane w sposób nadzwyczaj lekkomyślny.
Tuż przy szopie, pod samym murem, leżało kilka starych, opalonych i na pół zgniłych belek,
o których istnieniu ani właściciel, ani żaden złodziej zapewne nie pamiętał. Pokrzywy i osty
usiłowały do cna je zakryć.
Na tych balach, po otwarciu roku szkolnego, Marcinek przesiadywał całe odwieczerza,
“wykuwając” swoje uroki. Wielkie drzewa zarośli, stare wierzby o niezliczonej ilości gałązek,
wiszących nad ziemią, przypominały mu wieś, dom i matkę.
Uczył się pilnie, ze wzniosłą bezwzględnością, do której nie znalazło jeszcze dostępu ani
zwątpienie, ani nieufność, ani żadne wyrachowanie, ani szacherka.
Z historii świętej, czyli “Zakonu Bożego”, tłoczył sobie w pamięć wszystko – poczynając
od nazwy danego rozdziału aż do ostatniego w nim słowa. Siadał na belce, ujmował głowę w
dłonie i powtarzał głośno “zadane” – aż do skutku, aż do takiego stopnia doskonałości, że mu
zasychało w gardle i mąciło się w głowie. Inna rzecz była z arytmetyką i rosyjskim. W obydwu
tych gałęziach nauk trzeba było odbywać urok z korepetytorem, który mówił i objaśniał
po rosyjsku, równie jak pan Majewski w klasie.
Z tych wykładów Marcinek nie osiągał nie tylko żadnego zrozumienia rzeczy, ale owszem
głupiał coraz okropniej i męczył się coraz bardziej. Prawiono mu ciągle w domu i w szkole o
liczbach z nieskończoną ilością zer, polecano wykonywać z tymi wielkimi liczbami jakieś
manipulacje, a wykładano, jak to mówią, niby łopatą rzeczy tak łatwe i objaśniano to wszystko
najlepiej, najpoprawniej, czysto i wzorowo stawiając akcenty, a tymczasem Marcinek truchlał
przychodząc do niejasnej refleksji, że nie rozumie, co do niego mówią.
Wszelkie czytanie lekcyj zadanych z rosyjskiego musiało się również odbywać w obecności
korepetytora, z uwagi na doskonałość akcentów.
Właściwie tedy na belkach wyuczał się Marcinek “Zakonu Bożego”, gdyż czwarty przedmiot,
język polski, nie nastręczał żadnych utrapień wskutek tego, że nic z tej dziedziny nie
zadawano do uczenia się w domu.
Korepetytor na stancji “Przepiórzycy”, pan Wiktor Alfons Pigwański, był uczniem klasy
siódmej, a zarazem gimnazjalnym i poniekąd, dzięki nieobecności innego, miejskim, ogólnoklerykowskim
poetą. Był to młodzieniec szczupły, mizerny, krostowaty, zawsze niedbale
odziany i usiłujący zapuścić długie włosy, bez względu na surowe kary szkolne. Wypalał niezmierną

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl