ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

Sala klasy wstępnej mieściła się na dole gmachu gimnazjalnego. Prowadziły do niej drzwi
z korytarza, dobrze Marcinkowi znanego od czasu egzaminów. Oprócz wstępnej znajdowały
się jeszcze przy tym samym korytarzu dwa równoległe oddziały klasy pierwszej, dwa drugiej
oraz pojedyncze sale trzeciej i czwartej. Klasy wyższe – aż do ósmej – mieściły się na piętrze.
Rzecz prosta, że dół nieskończenie weselszy był od piętra. Całe to piętro mieszkańcy dołu
mieli w głębokiej pogardzie, a przezywali je, nie wiedzieć dlaczego, “cukiernią”. Na dolnym
korytarzu pracowało usilnie kilku pomocników gospodarzy klasowych i zwyczajnych pedagogów
pilnujących porządku, kiedy na górze nudził się jeden tylko; na dole zazwyczaj pewna
ilość frantów za zbyt wesoły nastrój ducha odsiadywała popołudniową kozę, kiedy coś podobnego
na górze uchodziłoby za skandal. Nigdy też “cukiernia” nie witała tak piekielnym
hałasem żadnej pauzy, jak to stale czynił “korytarz”. Skoro tylko zadrżał w powietrzu cienki a
przenikliwy krzyk dzwonka targanego wprawną ręką pana Pazura, wybuchał tam w głębokiej
ciszy istny huragan. Przez każde odemknięte drzwi wyskakiwał nowy hufiec i wnosił do kolosalnego
chóru daninę swego wrzasku, płaczu i śmiechu. W mgnieniu oka korytarz napełniał
się kurzem, a cały ten wielki dom drżał, zdawało się, od fundamentów do szczytu, jakby wewnątrz
niego grasowała trąba powietrzna.
Stary pedel, patrząc ze swego posterunku przy końcu dolnego korytarza, widział w nikłym
pyle te setki głów ostrzyżonych, zawsze mnóstwo wzniesionych pięści, a nieraz tu i owdzie
zadarte nad głowami – nogi. Lubił ten widok, te walne facecje, których żadna mowa nie wyliczy
i żadne pióro nie opisze, te szczytne dowcipy i błazeństwa pobudzające go nieraz do ta-
kiego śmiechu, że z miną urzędowo posępną i zagryzionymi wargami starowina trząsł się na
swym stołku jak galareta z cielęcych nóżek.
W jesieni w pogodne przedpołudnia, gdy jeszcze świetlne promienie słońca wpadały do
korytarza, stary pedel miał chwile wesołości prawie dziecięcej.
– Nuże! – wołał na drapichrustów znanych mu bliżej – jazda, poka czas. Za szest' sekund
zwonok! Stawajta, chłopcy, na łbach – nu! Prawoje pleczo wpierod – marsz!
Gdy znowu rozlegał się dzwonek, hałas wielkimi falami szybko i raptownie opadał, zamieniał
się w gwar, w szmer przyciszonych rozmów, w szmer przedziwny, którego brzmienie
człowiek do starości pamięta... Olbrzymie interesy, kolosalne sprawy, marzenia niespokojne
jak woda górskiego potoku, natężone ambicje i gwałtowne niby grom boleści serc małych
wyrażały się w szeptach urwanych a tworzących tę wzruszoną mowę szkoły. Przed każdą
klasą czatowała niewielka postać ukryta za odrzwiami w ten sposób, że na zewnątrz widzialny
był tylko kontur jej twarzy i oko zwrócone w kierunku kancelarii. Gdy drzwi pokoju nauczycielskiego
uchylały się, jedna z postaci znikała i nad jakąś salą rozciągało się nieme milczenie.
W czasie półgodzinnej, czyli tak zwanej “dużej przemiany”, prawie cały dolny korytarz
wypadał na dziedziniec i w mgnieniu oka rozpoczynał wojnę.
Był to właśnie czas kasztanów. Podwórze było wielkie, nierówne, obfitujące w pewien rodzaj
łańcuchów górskich, formacji dawno-śmietnikowej – w doły po wapnie i gruz zwalonego
muru.
Całe to rozległe podwórze było otoczone wysokimi i grubymi murami, za którymi z jednej
strony był park publiczny, z drugiej pusta uliczka, a z trzeciej ogrody księże.
Z parku i ogrodu wznosiły się i zwisały nad gimnazjalnym dziedzińcem stare drzewa
kasztanowe, rodzące niezliczoną ilość owoców, kapitalnie nadających się do podbijania oczu i

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl