ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

biblioteki albo nawet własną jego ręką niesłychanie kaligraficznie ongi przepisanych.
W dni galowe dworskie pan Leim maszerował przez miasto ustrojony w mundur z haftowanym
kołnierzem, z orderami, wśród których wisiał miedziak “za uśmirenie polskiego miatieża
“, ze szpadą u boku i w pierogu.
Ten pieróg znany był z dawna całemu miastu. Ilekroć profesor zjawiał się w paradnym
stroju na ulicy Warszawskiej, szewc Kwiatkowski, którego warsztat znajdował się na rogu
tegoż zaułka, stawał we drzwiach, wtykał ręce pod fartuch i trzymając się za wpadniętą i
wiecznie bolącą brzuszynę, raz na jakiś kwartał wybuchał szczerym i głośnym śmiechem.
Na rynku przekupki wnet sygnalizowały ukazanie się profesora w gali.
– Pani Jacentowa! – wołała zaraz spostrzegawcza Połóweczka – spojrz no pani z łaski
swojej! Przecie to, widzi mi się, profesor idzie w swoim kapelusiku.
– Tak ci, moja kochana pani, tak... – wołała Jacentowa – on sam. Musi toto być ciężkie,
choć i taki cudacki pieróg, bo jak to profesorzyna nadyma się, a dmucha, a chucha, jakby furę
drzewa dźwigał na głowie...
Wszystkie te nieprzyjemności były niczym w porównaniu z wrzaskami powstającymi w
gimnazjum.
Już z daleka, gdy profesor Leim zbliżał się do szkoły, słyszał on wtedy wołania:
– Panowie! Uwaga! Stary Klej nadciąga w swojej kanapie na głowie i z bronią u boku...
Nie odwracał głowy, kiedy go ścigały głosy uczniów pochowanych między sągami drzewa
na podwórzu:
– Panie Klej, może byśmy byli w stanie ulżyć cokolwieczek! Wzięlibyśmy pierożek widłami,
jeden z przodu, drugi z tyłu. Nawet byś pan profesor nie czuł, że niesiesz tak wielki
statek...
Profesor szedł wówczas prędzej niż zwykle, szybko wydymał policzki, na których kwitły
iście pensjonarskie rumieńce. Nie patrzył ani na prawo, ani na lewo i miał taki wyraz oblicza,
jakby w zupełności podzielał zdanie uczniaków wyśmiewających się z jego starożytnego pieroga.
Koledzy młodsi, ustrojeni w kapelusze lśniące, niskie, płaskie, ostatniego pokroju – niejednokrotnie
doradzali mu, ażeby nabył modny pieróg i zamknął tym sposobem usta gawiedzi
żakowskiej, ale pan Leim machał tylko ręką i wydymał policzki:
– Do śmierci może doba – mawiał – a ja będę się zabawiał w nabywanie galowych strojów.
Prawie wam o tym myśleć, wiercipiętom. Mój pierog pamięta lepsze czasy. Taki sam on
emeryt jak i ja – i taki sam go też los na starość jak mnie spotkał... Obadwaj wyglądamy wpośród
współczesnych jak szczątki mastodonta....
Na lekcji profesor Leim nie znosił szelestu i za najlżejszym zakłóceniem ciszy wykrzywiał
się i niecierpliwie sykał. Do pomocy w przestrzeganiu porządku w klasie delegował zawsze
kolejno tak zwanego dyżurnego. Dygnitarz taki przynosił kredę, dbał o atrament i pióro na
katedrze oraz wypisywał wielkimi literami nazwiska kolegów sprawujących się hałaśliwie.
Chłopcy w klasie pierwszej mówili w czasie pauz po polsku i nie było sposobu zmuszenia
ich do konwersacji rosyjskiej wprost dlatego, że ani jeden z malców swobodnie w języku
urzędowym wyrażać się nie był w stanie.
Pewnego razu pan Leim wchodząc do klasy ujrzał na tablicy wypisane nazwisko Borowicza
i obok niego zaskarżenie: “ciągle głośno mówi po polsku”.
Pan Leim uważnie i dość długo czytał ten napis, który zdarzyło mu się widzieć po raz
pierwszy, następnie zwrócił się do klasy i zapytał:
– Kto jest dyżurnym?
– Ja – rzekł pucułowaty chłopiec, nazwiskiem Makowicz.

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl