ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

jeden za drugim. Każdy z nich przychylał się z lekka i zabierał kosą spory plac bujnej
trawy. Grube, mokre pokosy leżały na podobieństwo zoranych zagonów wzdłuż obnażonego
gruntu łąki. Kiedy niekiedy któryś z kosiarzy zatrzymywał się, wydobywał osełkę z drewnianego
kubła przyczepionego z tyłu do paska i obtarłszy kosę trawą, ostrzył ją zgrabnie. Wszyscy
robotnicy byli tyłem zwróceni do ścieżki, po której szedł Marcinek, i nie dostrzegli go
wcale. Dopiero gdy ich pozdrowił głosem dosyć nieśmiałym, obejrzeli się i odpowiedzieli
chórem:
– Na wieki... A dyć to paniczek Marcin... Przez chwilę trwała uprzejma pogawędka o tym i
o owym. “Paniczek” przerwał ją wkrótce i oddalił się pod olszyny, a kosiarze zajęli się swoją
pracą, spod oka tylko obserwując tak niezwykłe zjawisko na łące gawronkowskiej.
Marcin tymczasem zabrał się do badania fuzji. Dla zamanifestowania poniekąd przed
chłopami swej wyższości i dojrzewającego wieku wykręcił z luf śrut i powysypywał proch,
następnie z wielkim impetem i zbyteczną starannością nabił obie lufy, zdejmował kapiszony i
zakładał nowe, z wolna odwodził i spuszczał kurki, celował i pompatycznie wieszał broń na
ramieniu.
Gdy słońce wyszło zza gór i ukazał się dalszy obszar łąki – nieprzeparta siła ciągnęła go ku
oddaleniu. Śliczna dolina zdawała się otwierać przed nim ramiona swych wzgórz, pagórki
okryte jałowcami wabiły go ku sobie, a las daleki wzywał.
Sumienny dozorca posunął się o kilka kroków tylko, brzegiem rzeki, ażeby zobaczyć, czy
też wszędzie trawa jest równie duża jak w pierwszym zakręcie.
Zaledwie postawił kilka kroków, kiedy spod nóg zerwał mu się bekas, magnął pierwszego
koziołka, drugiego... Marcin porwał za strzelbę i wypalił. Bekas doznał widocznie tak wielkiego
przestrachu, że wyrzekł się rodzinnej łąki i odleciał w powietrze na niezmierną wysokość.
W Marcinku tymczasem zawrzało. Ruszył jeszcze dalej, trzymając dubeltówkę na pogotowiu.
Serce mu biło jak rozkołysany dzwon, w piersiach tchu brakowało.
Skradał się cicho po trawie, bacząc pilnie na zamki swej broni. Rzeka w tych miejscach
była dosyć szeroka. Nad jej przejrzystą, ruchomą głębią tańczyło mnóstwo błękitnych łątek,
pod słońce widzieć się dawały prawie u samej powierzchni wodnej okonie z czerwonymi pręgami
na stalowej łusce i białe, srebrne, tańczące płotki. Kiedy Marcinek spojrzał na jeden z
bardziej oddalonych zakrętów, serce w nim zamarło.
Na samym środku płani wodnej widać było dwie duże dzikie kaczki. Myśliwiec rzucił się
natychmiast w trawę i zaczął pełzać wspierając się na lewej ręce, podczas gdy w prawej
ostrożnie i starannie niósł fuzję.
Niestety! – o jakie cztery kroki od krzaczków rokiciny, które tam rosły na brzegu, dał się
słyszeć plusk złowieszczy i melodyjne dzwonienie skrzydeł.
Łzy stanęły w oczach myśliwego, ale oschły natychmiast, gdy kaczki zatoczywszy nad łąką
szerokie koło zniżyły lot i zapadły o kilkaset kroków dalej. Od tej chwili Marcinek stracony
był dla dozoru najemników gawronkowskich. Kiedy pan Borowicz około godziny siódmej
sam przyszedł na łąkę, ledwie mógł już dojrzeć postać swego syna wałęsającego się na bałyku
w wielkiej odległości.
Przebiegłe kaczki literalnie drwiły sobie z najstaranniej obmyślanych podejść strategicznych.
W chwili kiedy trzeba było tylko już podnieść broń do oka i oprzeć lufę na jakimś wygodnym
sęczku, zrywały się hałaśliwie i uciekały coraz dalej w górę rzeki. Z ostatniego
wreszcie, nieco szerszego dołka rzecznego zerwały się, nim Borowicz zbliżył się doń na odległość
strzału, i poszybowały bezpowrotnie. O kilkaset kroków stamtąd byt już las.

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl