ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

Promienie wczesnego słońca padały na zwartą ścianę długich gałęzi świerkowych i cały
las, mokry jeszcze od rosy, mienił się ślicznymi barwami. Rzeka w jego głębi rozlewała się w
płytkie smugi, pośród których na kępach rosły olbrzymie, stare olchy. Byty tam miejsca prawie
niedostępne, obrosłe zwartymi kępami drobnej olszyny, i były dziwnie urocze, samotne
jeziorka, nad których płytką wodą stały wielkie pnie czerwone. Marcinek znal te miejsca od
dawna. Ruszył stamtąd na lewo ku niewielkiemu wzgórzu, gdzie wybujały młode zarośla po
wyciętym lesie. Niektóre z drzewin witał z uśmiechem radości. Odsłaniały się tam pewne
widoki, pewne wysmukłe brzózki, dla których żywił uczucia więcej niż przyjazne. Lubił je,
nie wiedząc o tym, tak głęboko, jakby były cząstkami jego istoty, organami jego czującej natury.
W kształtach niektórych drzew mieściły się długie historie smutków i radości, całe
dzieje przywitań i pożegnań. Niektóre z tych drzew widział z okien domu będąc niemowlęciem
i postacie ich skojarzyły się na zawsze z owymi pierwszymi wrażeniami, których już
pamięć dosięgnąć ani rozum objąć nie jest w stanie. Pewne miejsca i widoki w tych tak zwanych
leśnych “odpadkach” były dla niego przejmująco smutne i nie wiedzieć czemu budziły
jakiś bolesny żal i niepojętą obawę. Drzewa podrosły. Tu i owdzie ze zdumieniem spostrzegał
tęgie pnie, gdzie były ledwo krzaki. Dokoła śpiewało mnóstwo ptaków. Natarczywe srokosze
kuły swoje piosenki, w których powtarza się jeden ton pełny i dźwięczący. Ten ton rozbudzał
w zaroślach tarniny i pięknych kalin przedziwne echa. Zdawało się, że to on strąca z liści poranną
rosę i że ogromne krople dzwonią lecąc po prętach i po źdźbłach smółek pachnących.
Na jałowcach trznadle zawodziły swe skargi żałosnym głosem wołających na puszczy. W
pewnym miejscu zerwała się kraska. Jej błękitne skrzydła migające między drzewami zbudziły
na nowo myśliwskie instynkta Marcinka. Ale kraska była jeszcze przezorniejszą niż
kaczki i znikła w gęstwinie bez śladu. Na skraju lasu słyszeć się dawał nieustanny śpiew:
Oj-da da da-da dy na
Oj-da da da-da da da...
Marcin poszedł w tamte stronę i zobaczył za krzakami małą dziewczynę, pasturkę. Było to
chude, małe i spalone na słońcu. Miało na włosach nigdy nie czesanych usmoloną”szmatkę”,
na sobie brudną koszulinę, która się na prawym ramieniu rozlazła – i wystrzępiony “szorc” z
grubej wełny. Dziewczynina ta siedziała na murawie z wyciągniętymi nogami, biła patykiem
w ziemię i śpiewała sobie jednym głosem, monotonnie jak trznadel, tylko mniej pięknie od
niego. Młody panicz postraszył ją, wyskoczywszy znienacka na pastwisko. Zerwała się na
równe nogi, obejrzała zbrojnego przybysza wytrzeszczonymi oczyma, a następnie z głośnym
płaczem zaczęła uciekać, przeskakując jak sarna wysokie krzewy i pniaki.
Z poręb myśliwiec wkroczył w las i wałęsał się tam do zmierzchu, zapomniawszy o śniadaniu,
obiedzie i podwieczorku. Wrócił dopiero nocą i nie dostał od ojca wielkiej nagany.
Stara kucharka wyrzekała co prawda wniebogłosy, wspominała o zmarnowanym kurczęciu
upieczonym na rożnie, które jakoby pies zjadł pod nieobecność Marcinka, o kawie zgotowanej
na próżno, o dziwnej dobroci bułkach – itd. Winowajca słuchał w pokorze klątw starej,
wzdychał szczerze i za kurczęciem, i za sałatą, za młodymi kartoflami i “garusem”, poprzestał
jednak na małym, zadawalając się bochenkiem żytniego chleba, niewielką faseczką masła i
dzbankiem świeżego mleka.
Od tego dnia zbisurmanił się na dobre. Wstawał o świcie, brał swoją flintę, torbę – i znikał.
Na folwarku prawie go nie widziano. Czasami tylko przesuwał się na horyzoncie, zazwyczaj
przygarbiony, skradając się do jakiegoś zwierza z gatunku turkawki, kukułki, żołny, a nawet
srokosza lub trznadla. Trafiały się takie dni, że zjawiał się dopiero przed północą, a nazajutrz
znowu wyruszał o świcie. Tylko jakiś daleki strzał w lesie, rozlegając się po górach, dawał
znać mieszkańcom Gawronek, w jakich stronach panicz się obraca.

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl