ekologiczna biblioteka, Warszawa
A A A

Ekologiczna biblioteka Warszawa - Syzyfowe prace

o dniu, kiedy się to stanie, jak o chwili niezmiernej radości. Trzej naczelni buckle’iści (“Balfegor”,
“Spinoza” i Borowicz) chodzili w sekrecie do rzezalni, sowicie płacili rzeźnikom za
oczy wołów i cieląt, krajali je scyzorykami i prześcigali się w manifestowaniu wszystkiego,
co było wypisane w krótkiej wzmiance.
Oprócz roli czynnika, budzącego do ruchu umysły skrępowane powijakami schematu nauk
gimnazjalnych, książka Buckle’a odegrała inną, daleko ważniejszą. Była ona nie tylko kodeksem
i ekscytarzem moralności, ale wprost była siłą moralną.
Wszystką energię duchową młodzieńców dojrzewających fizycznie, która wyładowałaby
się była w pierwszym lepszym kierunku, mocno ujęła w łożysko i porwała ku rzeczom najszczytniejszym.
Każdy z buckle’istów piastował w sercu ekstatyczne marzenie: nie tylko posiąść
wiedzę mistrza, ale samemu stać się Bucklem. Zamknąć się w murach jakiegokolwiek
domu, zgromadzić nieprzejrzaną moc książek, uczyć się przez całe życie, a nawet umierając
wołać jak on: “O, dzieło moje, o, dzieło moje!...”
Kolosalny zakres wiedzy odsłaniający się na kartach Historii cywilizacji Anglii miał
przede wszystkim ten skutek, że znaglił Borowicza i jego współwyznawców do pracy, do
rzetelnego cenienia czasu na wagę złota. Kto ma zostać Bucklem, ten nie może tracić minuty,
musi rozłożyć prawidłowo godziny i kwadranse, a wszystkie wypełnić trudem. Stamtąd, z
wyżyny buckle’izmu, ani jeden z adeptów nie zstąpił na chwilę do dziedzin wolnopróżniactwa
i cenił młódź bawiącą się tym procederem jako nędzną trzodę. Tak tedy całkowite
pochłonięcie sił duszy przez nauki, a raczej przez marzenia i piękne sny o dziedzinie
nauk – oderwało ją od wszelkiego brudu ziemi, dźwignęło bardzo wysoko i szybko a nieodwołalnie
uszlachetniło.
Ponieważ znano “książkę” tylko w przekładzie rosyjskim, z natury rzeczy tedy wszelkiego
rodzaju terminy naukowe i urobione formuły bardziej ścisłego myślenia przywierały do mózgów
w postaci rosyjskiej. Na dysputach wieczornych wszystko, cokolwiek tyczyło się rzeczy
“abstrakcyjnych”, wypowiadano między sobą po rosyjsku. Nikt “przekonań” swoich po polsku
nie umiałby ze ścisłością wyłożyć. Była to najbardziej zjadliwa forma obrusienia. bo dobrowolnie,
we wnętrzu własnych czaszek, stopniowo zaprowadzana przez młodzież. Ale nie
mogło być inaczej. Młodzież ta łaknęła strawy naukowej, znalazła ją i karmiła się tym, co
znalazła. Ogół inteligencji miejskiej umiał jedynie (w największym sekrecie) stękać na
“ucisk”, dziwować się, jakim to sposobem można w kraju polskim gramatykę polską wykładać
“pa russki” , ale nie byt uzdolniony politycznie nawet do założenia dla tej młodzieży czytelni
z dzieł naukowych swoich i tłumaczonych, kształcących systematycznie.

Mdłe światło jesienne wlewało się do klasy siódmej, napełniając ją dziwnie smutnym i
nudnym półmrokiem. Przed chwilą wyszedł był “Grek”, z którym tłumaczono dialogi Lukiana,
a wkrótce miał się ukazać nauczyciel historii. Wszyscy uczniowie siedzieli w klasie. Z
szóstej do siódmej przeszło ich zaledwie dwudziestu trzech. Przybysze zastali pięciu drugorocznych.
Ci nadawali szyk i odpowiedni ton “sztubie”. Właśnie jeden z takich, blady i wychudły
mężczyzna w mundurze uczniowskim, opowiadał naprędce sprośną anegdotkę kółku
zgromadzonych przy jego ławie, co chwila wybuchającemu homerycznym śmiechem. W drugim

 

W pustyni i puszczy
W pustyni i puszczy - część 1
W pustyni i puszczy - część 2
W pustyni i puszczy - część 3
W pustyni i puszczy - część 4
W pustyni i puszczy - część 5
W pustyni i puszczy - część 6
W pustyni i puszczy - część 7
W pustyni i puszczy - część 8
W pustyni i puszczy - część 9
W pustyni i puszczy - część 10
W pustyni i puszczy - część 11
W pustyni i puszczy - część 12
Moralność Pani Dulskiej
Moralność Pani Dulskiej - część 1
Moralność Pani Dulskiej - część 2
Moralność Pani Dulskiej - część 3
Moralność Pani Dulskiej - część 4
Moralność Pani Dulskiej - część 5
Moralność Pani Dulskiej - część 6
Moralność Pani Dulskiej - część 7
Moralność Pani Dulskiej - część 8
Moralność Pani Dulskiej - część 9
Krzyżacy tom - I
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 10
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy tom - II
Krzyżacy - część 1
Krzyżacy - część 2
Krzyżacy - część 3
Krzyżacy - część 4
Krzyżacy - część 5
Krzyżacy - część 6
Krzyżacy - część 7
Krzyżacy - część 8
Krzyżacy - część 9
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 11
Krzyżacy - część 12
Ogniem i mieczem tom - I
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Ogniem i mieczem - część 10
Ogniem i mieczem - część 11
Ogniem i mieczem - część 12
Ogniem i mieczem tom - II
Ogniem i mieczem - część 1
Ogniem i mieczem - część 2
Ogniem i mieczem - część 3
Ogniem i mieczem - część 4
Ogniem i mieczem - część 5
Ogniem i mieczem - część 6
Ogniem i mieczem - część 7
Ogniem i mieczem - część 8
Ogniem i mieczem - część 9
Quo vadis
Quo vadis - część 1
Quo vadis - część 2
Quo vadis - część 3
Quo vadis - część 4
Quo vadis - część 5
Quo vadis - część 6
Quo vadis - część 7
Quo vadis - część 8
Quo vadis - część 9
Quo vadis - część 10
Quo vadis - część 11
Quo vadis - część 12
Quo vadis - część 13
Quo vadis - część 14
Quo vadis - część 15
Syzyfowe prace
Syzyfowe prace - część 1
Syzyfowe prace - część 2
Syzyfowe prace - część 3
Syzyfowe prace - część 4
Syzyfowe prace - część 5
Syzyfowe prace - część 6
Syzyfowe prace - część 7
Copyright (C) ekologiczna-biblioteka.waw.pl